Inwestowanie i podatek Belki. Jak to z nim w końcu jest?

Kiedy nasza satysfakcja wynikająca z osiągniętych zysków na danej inwestycji nie ma końca, przychodzi czas refleksji i moment, w którym entuzjazm bywa nieco przygaszony. Wszystko przez podatek Belki, dzięki któremu 1/5 wypracowanej w pocie czoła nadwyżki będziemy musieli oddać do państwowej kasy. 

Wprowadzony jeszcze za czasów Leszka Millera i ówczesnego ministra finansów Marka Belkę podatek na pierwszy rzut oka nie wygląda przerażająco. Przecież 1/5 zysków, to zaledwie część uzbieranej bądź zainwestowanej przez nas sumy. Ale jeśli bliżej przyjrzeć się problemowi, okazuje się, że szczególnie w przypadku inwestowania długoterminowego, jak i oczywiście w operowaniu większymi sumami, kwoty, które musimy oddać do państwowej kasy robią się zatrważające.

Belka i złoto

Na pierwszy rzut oka od podatku Belki nie jesteśmy póki co w stanie uciec. Urząd Skarbowy niemal za każdym razem upomni się o należny mu kawałeczek tortu, a niespełnienie podatkowego obowiązku może przysporzyć nam sporych kłopotów.

Nie inaczej jest z inwestowaniem w złoto, ale tylko papierowe. Każda jego papierowa forma, czy to certyfikat, czy fundusz oparty na złocie (ale też opcja i kontrakt) spowodują, że podmiot, we współpracy z którym dokonaliśmy transakcji, wyśle nam odpowiednie dokumenty. Na ich podstawie będziemy musieli podzielić się z fiskusem ewentualnie wypracowanym zyskiem (19 proc. od zarobionej na inwestycji sumy).

Nieco inaczej przedstawia się sytuacja jeśli chodzi o złoto fizyczne. W tym miejscu docenić należy walory złota fizycznego (np. sztabki) i koncepcję inwestowania długoterminowego.

Zgodnie z interpretacją przepisów podatkowych przez Ministerstwo Finansów złoto fizyczne nie podlega opodatkowaniu, o którym mowa, gdyż walor jest w tym przypadku traktowany jako rzecz. W tym momencie podkreślić należy niezwykle ważne zastrzeżenie - musimy być posiadaczem złota fizycznego minimum sześć miesięcy. W przeciwnym razie jesteśmy zobowiązani ewentualne zyski ze sprzedaży sztabki wykazać w zeznaniu rocznym (PIT) i oczywiście podzielić się z państwem 1/5 zarobionej sumy.

Kolejna dobra wiadomość dotyczy tego, że jeśli nie prowadzimy działalności gospodarczej, złoto nie jest także opodatkowane ani podatkiem dochodowym, ani też podatkiem VAT. Czyli żyć, nie umierać i inwestować długoterminowo w fizyczne złoto!

Goldsaver.pl

 

Giełda i podatek Belki

W tym przypadku ustawodawca niestety nie okazał się już dla inwestorów tak łaskawy. Podatek Belki w odniesieniu do zysków wypracowanych na giełdzie zapłacimy zawsze, w każdym razie i właściwie nie ma tutaj żadnej furtki.

19 procent zysków, za które nierzadko zapłaciliśmy już cenę zdrowia i skołatanych nerwów, zapłacić także musimy w przypadku każdego osiągniętego zysku. I mowa tu nie tylko o akcjach, ale i o wszystkich instrumentach pochodnych.

Podatku Belki od inwestycji giełdowych nie możemy też niestety z niczym połączyć. Niech nie zmyli nas, że skoro bank odprowadził już od naszych lokat podatek, i podobnie zrobił emitent, które akcje posiadamy i który wypłacił nam dywidendę, jesteśmy choć w najmniejszym stopniu z części obowiązku podatkowego zwolnieni.

Lokaty, fundusze i inne instrumenty finansowe to zupełnie inny rozdział w procesie rozliczania podatków i niestety ustawodawca nie przewidział dla nas w tym przypadku jakichkolwiek ulg.

Lokaty, fundusze i inne produkty

Niestety również w tym przypadku trudno doszukać się jakiś optymistycznych wniosków. Wyróżniającym się wśród wszystkich pozostałych instrumentów finansowych narzędziem są poliso-lokaty, czyli tzw. unit-linked. W tym przypadku nie ma co prawda możliwości obejścia podatku (niezależnie od tego jakie fundusze wybieramy), ale większość funkcjonujących na rynku produktów jest tak skonstruowana, że podatek Belki zapłacić możemy dopiero pod koniec prowadzonej przez nas inwestycji, czyli np. w przypadku długoterminowych portfeli po dwudziestu czy trzydziestu latach.

Jest to o tyle istotne, że przy tych produktach kluczową rolę odgrywa efekt procentu składanego, co w długim terminie nierzadko pozwala na osiągnięcie ponadprzeciętnych zysków, a także daje nadzieję, że jeden z kolejnych rządów pokusi się o likwidację tego podatku. Przynajmniej w odniesieniu do tzw. trzeciofilarowych produktów wspierających budowanie finansowego bezpieczeństwa w odniesieniu do przyszłych emerytur (takie głosy czasem pojawiają się wśród polityków).

Jeśli chodzi o lokaty, fundusze inwestycyjne otwarte i zamknięte oraz wszelkie inne produkty finansowe nie ma niestety wyjścia - podatek Belki zapłacić musimy bez względu na to, czy nam się to podoba, czy nie.

Światełkiem w tunelu są tylko IKE i IKZE, które w całości podlegają zwolnieniu z podatku od zysków kapitałowych, co w perspektywie kilkunastu lat oszczędzania może dać osobie okładającej środki w tych programach naprawdę spore oszczędności. Ale jest oczywiście i druga strona medalu. Obydwa te produkty nałożone mają limity jeśli chodzi o możliwą do odłożenia w ciągu roku sumę. I na rok 2015 jest to kwota 4.750,80 zł dla IKZE oraz 11 877 zł dla IKE.

fot. pixabay.com

Komentarze

Szymon Matuszyński