Bezpieczne korzystanie z kart płatniczych

Kradzież znana jest ludzkości tak samo długo jak własność. Z reguły podpowiadamy wam jak oszczędzać, jednak tym razem kilka informacji na temat ochrony zgromadzonych funduszy. Zaczniemy od kart płatniczych, które uchodzą za najsłabsze ogniwo w systemie bankowym.

Bezpieczeństwo finansowe, ale i bezpieczeństwo jako takie, otacza masa mitów i błędnych przekonań. Dlatego zanim zacznę mówić o konkretach, chciałbym, żebyście zapamiętali dwa podstawowe założenia każdego systemu bezpieczeństwa.

  1. Nie ma zabezpieczeń nie do złamania, ale nie to jest ich celem. Jeśli zawodowy złodziej jest wystarczająco zdeterminowany, zawsze znajdzie sposób. Celem zabezpieczeń nie jest całkowite uniemożliwienie włamania, co raczej utrudnienie go do takiego poziomu, by stało się nieopłacalne dla złodzieja. Nawet najlepsze drzwi antywłamaniowe będą się opierały profesjonaliście jedynie przez kilkadziesiąt minut, ale po co ma tracić ten czas, jeśli obok znajdują się takie, które otworzy w kilkanaście sekund? Jeśli twoje pieniądze są chronione nawet średnio skutecznymi metodami, przypadkowy złodziej zapewne będzie wolał zaatakować osoby, które podają mu swoje pieniądze na złotej tacy, a takich niestety nie brakuje.
  2. Najsłabszym elementem każdego systemu zabezpieczeń jest człowiek. Złamanie kodu Enigmy było majstersztykiem pracy matematyków i techników, ale nie byłoby możliwe, gdyby niemieccy szyfranci z pośpiechu i/lub lenistwa nie ignorowali kluczowych procedur. Nawet najszczelniejszy system komputerowy nie zatrzyma złodzieja, który dostanie od ciebie hasło.

Karty płatnicze są postrzegane jako słaby punkt systemu finansów osobistych. Wiele osób boi się, że po ich utracie złodzieje będą mogli wyczyścić ich konta. To oczywiście prawda, ale by tak się stało potrzeba "współpracy" okradanego. Tak naprawdę korzystanie z kart jest bezpieczniejsze niż z gotówki, a złodzieja łatwiej wyśledzić. Według raportu NBP o funkcjonowaniu polskiego systemu płatniczego, w pierwszym półroczu 2014 r. wykonaliśmy 1,22 mld transakcji kartami. Dokonano przy tym ok. 36,5 tys. oszustw, co oznacza że współczynnik nieuczciwych transakcji wyniósł zaledwie ok. 0,003%.

Poniżej dziesięć prostych porad, które pozwolą ci na bezpieczne korzystanie z kart płatniczych.

1. Nie podawaj nikomu PIN-u.

Nie przekazuj go ustnie, telefonicznie, mailem czy SMS-em. A już absolutnie nie noś go zapisanego w portfelu czy na samej karcie. Pamiętaj, że zgodnie z Prawem Bankowym, wpisanie PIN-u w terminalu jest jednoznaczne z potwierdzeniem tożsamości posiadacza karty. W przypadku nieuprawnionego użycia niezabezpieczonej karty odpowiadasz tylko za szkody do kwoty 150 euro, za resztę odpowiada bank. Jeśli jednak okaże się, że złodziej posłużył się PIN-em, transakcja zostanie uznana za dokonaną przez ciebie i poniesiesz 100% konsekwencji finansowych, co może być bolesne zwłaszcza w przypadku kart kredytowych z wysokim limitem.

2. Nie spuszczaj karty z oka.

Zwłaszcza podczas płatności w dziwnych miejscach i za granicą. Pamiętaj, że skopiowanie danych na karcie to tylko chwila, a wystarczy to, by zrobić zakupy w internecie. Ponadto jest to okazja do kradzieży karty. Niegdyś zdarzało się, że podczas płatności kartą w restauracjach kelner zabierał ją na zaplecze. Obecnie terminale mobilne są równie tanie jak stacjonarne, więc nie daj sobie wmówić, że to konieczność. A jeśli tak, zawsze idź z obsługą.

Raport rynku złota 2016

 

3. Pilnuj zachowania sprzedawców.

Jeśli płacisz kartą w sklepie, zwróć uwagę na sprzedawcę. Czy sczytują kartę tylko raz? Czy na pewno we właściwym urządzeniu? Czy nie próbują podejrzeć PIN-u lub zapisać jakichś danych z karty?

4. Zakryj lub zlikwiduj kod CVC/CVV

Ten kod to trzy cyfry na odwrocie karty. Większość sklepów internetowych wymaga go do autoryzacji transakcji na odległość. Dlatego warto je zapamiętać, a sam kod zakleić cieniutką nieprzezroczystą taśmą, a najlepiej zdrapać z karty, by nie dało się go odczytać w razie kradzieży. Podanie kodu CVC/CVV jest uważane za równoznaczne z wpisaniem PIN-u, więc nie wymigasz się od takiej transakcji. Jeśli sklep nie wymaga takiego potwierdzenia, niemal nigdy nie zdoła obciążyć cię za transakcję dokonaną bez twojej wiedzy.

5. Uważaj na bankomaty

Jeśli korzystasz z karty, by wyciągnąć gotówkę z bankomatu, to jest to moment, kiedy jesteś najbardziej podatny na atak. Staraj się korzystać ze znanych ci bankomatów, stojących w uczęszczanych miejscach, najlepiej w pomieszczeniach (przedsionki banków etc) pod okiem kamer. Zwróć uwagę, czy na urządzeniu nie ma dziwnych nakładek, które mogłyby skanować pasek magnetyczny twojej karty. Przy wpisywaniu PIN-u zawsze zakrywaj drugą dłonią klawiaturę przed wzrokiem potencjalnego złodzieja lub obiektywem zainstalowanej przez niego kamery.

6. W razie wątpliwości korzystaj z prepaidów

Jeśli jedziesz w miejsce o wątpliwej reputacji, a mimo to chcesz korzystać kart płatniczych, wyrób sobie kartę przedpłaconą. Nawet kompletne zeskanowanie i poznanie PIN-u takiej karty nic nie da, jeśli nie doładujesz konta.

7. Nie bój się transakcji zbliżeniowych

Zakres twojej odpowiedzialności wynosi tu zaledwie 50 euro. Warto wiedzieć, że bank ma obowiązek wyłączyć płatności zbliżeniowe na żądanie użytkownika. A jeśli nie ma takiej możliwości, to przejmuje pełną odpowiedzialność za fałszywe płatności dokonane z użyciem tej technologii. W internecie krążą pogłoski, że można sczytać kartę zbliżeniową bez naszej wiedzy, np. w komunikacji publicznej. Owszem można, ale nie ma tam danych umożliwiających transakcję (PIN-u czy kodu CVC/CVV). 100% zabezpieczeniem jest noszenie dwóch złożonych kart, bo ich "radia" kompletnie się zakłócą.

8. Nie zapisuj nigdzie danych karty

Mam tu na myśli serwisy zakupowe, które umożliwiają zapisanie danych karty w celu przyspieszenia przyszłych zakupów. Taki system stosuje np. Amazon. O ile faktycznie zwalnia nas to z konieczności wklepywania za każdym razem długiego numeru karty, o tyle ewentualne włamanie i kradzież takich danych może skończyć się fatalnie. Takie zdarzenie jest mało prawdopodobne, bo bezpieczeństwa tych danych strzegą najlepsze systemy, ale jak już wspomniałem, nie ma zabezpieczeń nie do złamania.

9. W razie wątpliwości zastrzeż kartę

W niektórych bankach robi się to dzwoniąc na specjalną infolinię, w innych na zwykły numer kontaktowy. Zapisz go sobie w telefonie. Jeśli masz wątpliwości gdzie jest karta, jeśli podejrzewasz kradzież, zastrzeż ją natychmiast. Po zastrzeżeniu nie ponosisz żadnej odpowiedzialności za transakcje z użyciem tej karty. Całość zobowiązań bierze na siebie bank. Wydanie nowej karty w miejsce zastrzeżonej najczęściej wiąże się z opłatą, ale łatwiej odżałować te kilka złotych, niż 150 euro lub nawet więcej, jeśli masz w zwyczaju noszenie PIN-u w portfelu.

10. Upewnij się, że nieużywana karta zostanie zniszczona

Jeśli zdajesz starą kartę w banku, jego pracownik powinien ją pociąć w twojej obecności. Upewnij się, że zniszczy zarówno pasek magnetyczny, jak chip. Jeśli otrzymasz niezamawianą kartę płatniczą, zniszcz ją w taki sam sposób (chyba że chcesz z niej korzystać), niezależnie od tego czy wymaga dodatkowej aktywacji czy nie. Nie przejmuj się, że karta jest formalnie własnością banku. Potraktuj to jako wyrzucanie spamu ze skrzynki pocztowej i w razie czego mów, że nic do ciebie nie doszło. Tak samo postąp z zastrzeżoną karta płatniczą, jeśli ją odnajdziesz lub wróci do ciebie jakąś drogą.

fot. pixabay.com

Komentarze

Krzysztof Krzemień