Inwestycje w samochody klasyczne

Spadek zaufania do inwestycji w tradycyjne instrumenty finansowe przyczynił się do zainteresowania aktywami alternatywnymi, do których należą także dobra luksusowe.

Na świecie przybywa ludzi zamożnych, rośnie wartość zgromadzonego przez nich majątku. Zwiększa się więc popyt na dobra luksusowe, jak dzieła sztuki, antyki, złoto, kamienie szlachetne a także produkty dawnej motoryzacji – samochody klasyczne. Za samochód klasyczny uważa się taki, który ma co najmniej 30 lat. Zakup zabytkowego auta stanowi nie tylko inwestycję kapitałową lecz również ma znaczenie dla prestiżu. Rynkiem klasycznych samochodów rządzą prawa popytu i podaży, a ta jest ograniczona do tego, co wyprodukowano w przeszłości. Samochodów sprzed kilkudziesięciu lat nie przybędzie, więc potencjał wzrostu ich cen jest duży.

Inwestycje w samochody z minionej epoki mają już ugruntowane miejsce na rynkach zagranicznych, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii. Przybywa pasjonatów dawnej motoryzacji są również w Polsce.

Na ceny klasycznych samochodów mają wpływ czynniki inne niż te, od których zależą kursy akcji na giełdzie. Koniunktura na rynkach kapitałowych nie ma istotnego wpływu na wyceny aut.

Inwestowanie w samochody klasyczne może być nie tylko dochodowe lecz również przynosić sporo satysfakcji i radości. W przeciwieństwie do instrumentów finansowych, inwestor jest w posiadaniu aktywa w formie fizycznej, analogicznie jakby kolekcjonował złote sztabki lub monety – może nim jeździć, imponować innym i cieszyć oko.

Praktycznie wiele samochodów może stać się przedmiotem zainteresowania koneserów lecz największą uwagę przykuwają takie marki, jak: Aston Martin, Bentley, BMW, Bugatti, Ferrari, Ford, Jaguar, Maybach, Mercedes, Rolls-Royce, Porsche. W Polsce pasjonaci kupują też relikty z epoki komunizmu, np. Warszawy, Syreny, Wołgi a także Trabanty.

car-show-581066_1280

Zyskowna inwestycja

Inwestycja w samochód klasyczny może przynieść dochody z dwóch źródeł. Pierwsze stanowi zysk kapitałowy wynikający ze wzrostu wartości rynkowej pojazdu. Ten zależy od takich czynników, jak: marka, wiek, stan techniczny, unikalność, liczba dostępnych egzemplarzy, jak również popytu na dany model, a ten może zależeć od mody. Na popyt ma też wpływ sytuacja makroekonomiczna, która rzutuje na poziom zamożności społeczeństwa. Wartość auta może być wyższa, gdy użytkowała go znana osobistość - artysta, znany polityk lub głowa państwa.

Drugim sposobem zarabiania na samochodach klasycznych jest ich wynajem, np. do ślubu, na przejażdżkę, pokaz, do filmu lub udział w wydarzeniu artystycznym.

Za wynajęcie do ślubu na 4 godziny starej warszawy m20 w jednym z poznańskich salonów pan młody musi zapłacić 800 zł a za taki sam przejazd cadillakiem sedanem - 1 300 zł.

Wartość luksusu

Ceny klasycznych aut rosną i nie są skorelowane z notowaniami papierów wartościowych na giełdach. Samochody bardzo drogie należą do dóbr luksusowych, zatem w trudnych czasach, kiedy nawet zamożni tracą spore części fortun, popyt na takie dobra może się zmniejszyć a ich ceny mogą ulec większej korekcie niż tańszych pojazdów.

Publikowany przez amerykańską firmę ubezpieczeniową Hagerty, indeks cen 25 najbardziej poszukiwanych marek klasycznych samochodów, Hagerty’s Cars That Matter "Blue Chip" Index, wzrósł o 350% w okresie od 2007 do 2015 roku. W tym czasie indeks cen aut marki Ferrari, najwyżej wycenianej marki wśród klasycznych aut z lat 1950-70 wzrósł o 600%. Należy dodać, że po wybuchu kryzysu finansowego w 2008 roku miała miejsce krótkotrwała korekta cen starych Ferrari o 25%, po czym indeks kontynuuje wzrosty do chwili obecnej. Średnia cena samochodu wchodzącego w skład tego indeksu wynosi obecnie 5,6 mln dolarów wobec 0,8 mln w 2007 roku. Najdroższy z nich, Ferrari 250 LM, rocznik 1963, jest wyceniany na 17,7 mln dolarów, a jeszcze w 2013 roku kosztował połowę tej kwoty. Wysokie tempo wzrostu odnotowały też niemieckie powojenne klasyki – odpowiadający im indeks Hagerty Price Guide Index of German Cars wzrósł w ciągu ostatnich 9 lat o ponad 300%. Za Mercedes-Benz 300 SL Mercedes-Benz 300SL zapłacono 1,75 mln dolarów.

Wolniej wzrastały indeksy cen samochodów brytyjskich, amerykańskich a także najtańszych o cenie poniżej 30 tys. dolarów.

vw-camper-336606_1920

Klasyczne samochody a złoto

Przeznaczenie części kapitału na zakup zabytkowego auta stanowi formę dywersyfikacji portfela inwestycyjnego. Przez to można zmniejszyć jego wrażliwość na zmiany koniunktury na rynku akcji. Należy jednak zdawać sobie sprawę, że rynek klasycznych aut jest stosunkowo mało płynny, zatem inwestycje w te cacka są odpowiednie tylko dla osób, które są w stanie zamrozić kapitał na dłuższy okres czasu.

Zakup klasycznego samochodu wymaga specjalistycznej wiedzy, więc warto skorzystać z pomocy rzeczoznawcy. Podejmując decyzję inwestycyjną należy uwzględnić inflację, ubezpieczenie, garażowanie, remonty, konserwację a także utracone korzyści, jakie mógłby przynieść kapitał, gdyby był inaczej zainwestowany lub ulokowany w banku.

Inwestycje w zabytkowe samochody mają dużo wspólnego z kupowaniem złotych lub srebrnych monet kolekcjonerskich. W obu przypadkach aktywo jest w formie materialnej, co oznacza, że można nim dowolnie dysponować i w każdych okolicznościach. Jednak płynność złota jest zdecydowanie wyższa niż klasycznych samochodów.

fot. pixabay.com

Komentarze

Jan Mazurek