Rok od Brexitu. Czy grozi nam kolejne załamanie na rynkach?

Szok, niedowierzanie, spore zamieszanie na rynkach finansowych i ogromne straty na największych światowych giełdach – tak świat zareagował na wiadomość, że Wielka Brytania jest za opuszczeniem Unii Europejskiej. Od chwili ogłoszenia wyników referendum minął już blisko rok i nadal o Brexicie wiemy tyle samo co na początku. Dla inwestorów oznacza to trwającą niepewność.

– Zbliżając się do rocznicy referendum w sprawie Brexitu wiemy tyle samo co wiedzieliśmy w zeszłym roku. Nadal nie wiemy na jakich zasadach sam rozbrat Wielkiej Brytanii z Unią Europejską będzie wyglądał. Nie jest to oczywiście komfortowa sytuacja dla inwestorów – mówi newsrm.tv Robert Śniegocki, ekspert Grupy Goldenmark i dodaje. – Mamy też do czynienia z trwającą już 9 lat hossą na rynkach kapitałowych, czyli trwa ona dwa razy dłużej niż miało to miejsce w siedemnastu ostatnich cyklach. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że wyceny spółek są już tak napompowane, że nie mają przestrzeni to tego żeby rosnąć dalej.

Tuż po samym ogłoszeniu wyników referendum w sprawie Brexitu nastąpiło załamanie na rynkach finansowych. Straty zanotowały największe światowe parkiety. Ciekawe zjawisko miało natomiast miejsce na rynku złota. Decyzja o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej wzmocniła notowania kruszcu, a cena uncji przekroczyła 1300 dolarów.

– Reakcja inwestorów udowodniła, że złoto jest aktywem, które doskonale uzupełnia każdy portfel akcyjny. Jest nisko skorelowane z rynkiem kapitałowym przez co zapewnia inwestorowi poczucie bezpieczeństwa – wyjaśnia Robert Śniegocki, ekspert Grupy Goldenmark i dodaje. – Następnie mamy jesień i kolejną zaskakującą decyzję. Wbrew przewidywaniom administracja Donalda Trumpa wygrywa wybory prezydenckie. Pojawia się wiele głosów, że będę nowe inwestycje. Przychodzi moment, kiedy rynek mówi sprawdzam. Wtedy nie ma narzędzi i nie ma nawet pomysłu na to w jaki sposób te postulaty realizować. Jak reaguje rynek? Złoto zaczyna ponownie umacniać się względem poprzednich miesięcy.

Kolejnym podobnym przełomem na rynkach finansowych mogły okazać się wybory we Francji i wizja dojścia do władzy eurosceptyków. Ostatecznie kandydatka skrajnej prawicy Marine Le Pen otrzymała 33,9 proc. głosów. Wybory wygrał Emmanuel Macron, zdobywając 66,1 proc. głosów.

Jak zauważa Robert Śniegocki mimo przełamania fali eurosceptycznej nadal jest wiele niewiadomych – Tak naprawdę nie wiemy czy młody prezydent Emmanuel Macron poradzi sobie ze sformułowaniem rządu i jak będzie sobie radził z ruchem eurosceptyków, który cały czas rośnie w siłę. Dzisiaj z punktu widzenia inwestora pojawiają się uzasadnione obawy o to jak będą wyglądały rynki kapitałowe. Oprócz długoletniej hossy, dużej niepewności odnośnie inwestycji, niepewności odnośnie zasad, na których odbędzie się wystąpienie Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i czy w ogóle ono nastąpi. Po raz kolejny mamy sygnał złoto to jest „must have” portfela każdego inwestora. Jak powiedział David Beahm z Blachard Company tak naprawdę to może być ostatni moment na to żeby kupować złoto po jeszcze w miarę atrakcyjnej cenie. Ilość niepokojów, z którymi mamy do czynienia nie tylko w Europie powoduje, że wzrok inwestorski kieruje się właśnie do tych aktywów sprawdzonych od stulecia, a takim niewątpliwie jest złoto.

Oglądaj na Mysaver TV

źródło: newsrm.tv

Komentarze