Złoto zyskuje na problemach Trumpa

Kalendarz wydarzeń makroekonomicznych na rozpoczynający się tydzień jest ubogi, więc kurs złota może w dalszym ciągu kierować się w górę, napędzany napięciami politycznymi w USA.

Cena metalu poszła w górę w minionym tygodniu niemal o 30 dolarów na uncji, czyli ponad 2 procent. Złoto kosztuje obecnie około 1255 dolarów. Jeszcze lepiej spisało się srebro, które zamknęło bardzo burzliwy tydzień na niemal 2,5-proc. plusie i znalazło się w pobliżu 17 dolarów za uncję.

Uwaga inwestorów w nowym tygodniu skupi się na scenie politycznej USA. Podczas gdy Donald Trump w swojej pierwszej podróży zagranicznej będzie budował relacje ze światem muzułmańskim, James Comey, były szef FBI we wtorek wystąpi przed senacką komisją ds. wywiadu. Złoży zeznania w sprawie rzekomej ingerencji Rosjan w kampanię wyborczą Donalda Trumpa.

Comey składa zeznania pod przysięgą i będą one miały charakter publiczny. Jeśli nowy prezydent USA ma coś do ukrycia, zwolniony przez niego kilka dni wcześniej szef FBI może przysporzyć mu ogromnych kłopotów. Najważniejsze jest teraz to, co we wtorek powie Comey. Jeśli zezna, że Trump nakłaniał go do zakończenia śledztwa wobec Michaela Flynna, czyli byłego doradcy prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego, będzie to mocny argument dla zwolenników uruchomienia procedury impeachmentu.

Usunięcie Trumpa z urzędu to nadal scenariusz rodem z powieści political-fiction. Firma bukmacherska PredictWise podała, że ryzyko takiego scenariusza w tym roku wynosi zaledwie 28 proc. Do rozpoczęcia procedury droga pozostaje więc daleka. Nie oznacza to jednak, że inwestorzy mogą spać spokojnie. Z każdą kolejną aferą wokół nowej administracji, słabnie pozycja Trumpa w Kongresie, co oddala wizję reformy podatków oraz uruchomienia miliardowych inwestycji w amerykańską infrastrukturę.

Oczekiwania windowały między innymi ceny akcji na Wall Street. Teraz wydaje się, że optymizm nieco przygasł. Czarne chmury, które kłębią się nad głową Donalda Trumpa, powoli zdają się kierować również w stronę giełd. W minionym tygodniu indeks S&P500 przez moment liczył 2355 punktów, najniżej od miesiąca. Inwestorzy coraz chętniej spoglądają w kierunku najbezpieczniejszych aktywów.

Co ciekawe, spada też pewność w obozie zwolenników jastrzębiej polityki monetarnej. O ile podniesienie stóp w USA w czerwcu jest właściwie przesądzone (ok. 75 proc. szans), tak pod sporym znakiem zapytania pozostaje grudzień, czyli dotychczasowy faworyt jeśli chodzi o podwyżkę numer trzy. Prawdopodobieństwo podniesienia stóp spadło do niecałych 33 proc., z 36 proc. tydzień temu.

Oglądaj na Mysaver TV

fot. Ninian Reid, flickr.com, CC BY 2.0

Komentarze

Robert Śniegocki