A może piwko w pracy?

Świat korporacji nieustannie dąży do polepszania warunków pracy a tym samym zatrzymywania pracowników w firmie. Pośrednio wpływa to na ich wydajność i efektywność. Firmy podejmują coraz więcej działań, aby codzienna praca nie kojarzyła się z nudnym obowiązkiem. W Wielkiej Brytanii rozpoczęła się nawet dyskusja na temat pozwolenia na korzystanie z alkoholu w pracy. Z marszu zamieniła się w debatę o granicach „luzu” w korporacjach.

Nie wychodząc z budynku firmy możemy zrobić zakupy i wrócić za biurko, iść na siłownię a później na spotkanie biznesowe, znajdzie się miejsce na fryzjera i oczywiście super fajny pokój socjalny (na który nikt już tak nie mówi), gdzie z kolegami obgada się bieżący problem przy piłkarzykach.

Nowe zaopatrzenie biur

Jedna z ostatnich plotek korporacyjnych z Londynu, mówi o nowych luksusowych dodatkach pracowniczych, które są planowane w jednym z budowanych biurowców. Głównie chodzi o to, aby jeszcze bardziej zatarła się granica między domem a pracą. Tym nowym dodatkiem w infrastrukturze budynku mają być funkcje dostarczania alkoholu na biurko zamawiającego.

Coraz więcej firm oferuje "happy hour". W biurze Twitter'a w San Francisco, w lodówce dostępne jest piwo i wino. Yelp ma piwo rzemieślnicze z beczek dla personelu i gości, podczas gdy DropBox oferuje swoim pracownikom darmowe alkohole na "Whiskey Fridays".

Jednak to nie wszystko. Pracownicy jednego z biurowców w Soho mają przyciski na biurkach do zamawiania lampki szampana. Wystarczy raz wcisnąć i napój będzie dostarczony przez windę kuchenną z restauracji na dole.

Do baru po pracy a może w pracy?

Firmy przechwalają się wewnętrznymi barami od Londynu przez Nowy Jork czy Chicago, gdzie w biurze Yahoo dostępne są wózki z napojami procentowymi pod koniec tygodnia. Nawet w małych firmach pracownicy mogą skosztować drinków w pacy. WeWork to firma, która oferuje powierzchnie biurowe niedaleko Londyńskiej Stacji Paddington. W pakiecie jest także darmowy tap z prosecco. Popyt na nowe udogodnienia w pracy sprowokował powstanie takiej firmy jak DeskBeers, które dostarczają piwo do biur.

Oglądaj na Mysaver TV

Na podstawie ankiet przeprowadzonych przez Glassdoor wiadomo, że w Wielkiej Brytanii 11% pracowników ma darmowy alkohol w miejscu pracy, od puszki piwa w lodówce, po wózki z drinkami. Tendencja rozluźniającej się kultury, picie w biurze i nowe podejście pracodawców to sprytny zabieg skłaniający nas do pracy późnymi wieczorami.

Dom daleko od domu

Simon Lyons - kierownik Enstar Capital - uważa, że zwiększająca się liczba dodatków, generuje zacieranie się linii pomiędzy pracą a domem.

Pokolenie Y nie ma problemu z dłuższym czasem pracy i przebywaniem w niej, w przeciwieństwie do starszych pokoleń. Dzięki obcięciu funduszy emerytalnych i wynagrodzeń, oferowanie biurowych korzyści stało się sposobem, aby przyciągać uwagę pracowników i dawać poczucie doceniania.

Nadużycia?

Zaczyna się dyskusja o piciu w pracy i o tym, na ile jest to nieszkodliwe zjawisko. Firma Glassdoor przeprowadziła ankiety o picu w pracy. 6% respondentów oznajmiło, że spożywa alkohol dwa razy w tygodniu w godzinach pracy.

W firmach, w których praktykuje się spożywanie alkoholu w godzinach pracy, utrzymuje się stanowisko, że jest to forma wynagrodzenia ciężkiej pracy. Z przeważnie pozytywnych opinii opublikowanych przez pracowników firm wydaje się, że ta taktyka działa. Jednak z innych badań dotyczących nawyków żywieniowych, stwierdzono, że 66% ludzi między 16 a 24 rokiem życia nie uważa, że alkohol jest ważny dla ich życia społecznego.

Według najnowszych danych brytyjskiego Urzędu Statystyk Narodowych mniej niż połowa (46%) osób w wieku 16-24 lat piła alkohol w poprzednim tygodniu, osoby w wieku od 45 do 64 lat częściej deklarowało spożycie alkoholu (64%).

Z badań wynika, że popularność alkoholu wśród młodych ludzi maleje. Jednak pomimo tych zmian demografii, pracownicy medyczni i organizacje charytatywne martwią się dostępnością alkoholu w miejscu pracy. Instytut Badań nad alkoholem ostrzegł, że może wpływać na wydajność, jakość pracy i prowadzić do popełnienia większej liczby błędów. Międzynarodowa Organizacja Pracy szacuje również, że do 40% wypadków przy pracy wiąże się z alkoholem.

Jak polskie środowiska zajmujące się organizacją pracy zareagują na nowe tendencje w pracy? Zobaczymy. Miejmy nadzieję, że do nas napłyną te najlepsze metody motywacji i wynagradzania pracowników. A przestrzeń pracy będzie sprzyjała pracy w pracy. Z czasem przekonamy się jak na nowości reagują np. Brytyjczycy.

Źródło: BBC.com

fot. Concord90, pixabay.com, CC0

Komentarze