Lista „wrogów oszczędzania” cz. 1

Oszczędzanie w teorii jest banalnie proste. Znajdujemy setki wskazówek w poradnikach o pomnażaniu pieniędzy, na blogach czy książkach typu "ABC przyszłego milionera". Niestety, jak wiadomo, nie zawsze teoria sprawdza się w praktyce. Warto zastanowić się co stoi na przeszkodzie zwiększenia zasobów portfela. Przygotowaliśmy dla Was listę takich „wrogów oszczędzania”.

1. Moda

Moda według Słownika języka polskiego to „krótkotrwała popularność czegoś nowego w jakiejś dziedzinie”. W potocznym rozumieniu to potrzeba naśladowania innych lub utożsamianie się z jakimś trendem. Najczęściej kojarzymy ją z ubiorem, ale występuje też w innych dziedzinach życia (kulinaria, design, muzyka itd.). Moda może wyznaczać sposób zachowania, światopogląd czy styl życia. Najbardziej ulotną potrzebą jest podążanie za modą w ubiorze.

Dlatego branża odzieżowa doskonale wykorzystuje zmieniające się sezony. Kiedyś dominowały dwa główne sezony: wiosna-lato i jesień-zima. Obecnie cztery razy w roku zmieniają się kolekcje. Do tego jesteśmy bombardowani dodatkowymi ofertami świątecznymi, sylwestrowymi, walentynkowymi, grillowymi, wakacyjnymi czy szkolnymi i halloween'owymi. Moda wymusza ciągłą pogoń za stylem i trendami, wymazując z nas własne upodobania i przyzwyczajenia.

Nieco zatrważającym modowym faktem jest pozorne dostosowanie oferty do możliwości klienta. W końcu to producenci najlepiej wiedzą jak oszczędzać, np. na materiałach lub innych kosztach produkcji. W markowych sklepach znajdujemy ubrania "na każdą kieszeń", jednak naturalna bawełna lub wełna zastępowana jest poliamidem czy akrylem, a jeśli mamy szczęście to wiskozą. W ten sposób prawdziwa jakość i marka sprowadza się do… metki z logo.

Co w taki razie zrobić z modą? Spróbujmy bawić się nią i dostosowywać do naszych upodobań, a nie nas do trendów kreowanych przez producentów. Miejmy swój styl, a z półek sklepowych wybierajmy rzeczy, które będą modowymi "evergreen'ami" wykonanymi z dobrych materiałów.

2. Używki

Jeśli podejdziemy do zdefiniowania używek praktycznie, to najlepiej określić je jako coś co wywiera wpływ na nasz organizm. Kawa i herbata pobudza, kakao poprawia nastrój, tytoń uspokaja i relaksuje a alkohol odpręża. Większość z nich w odpowiednich ilościach, pozytywnie wpływa na nasz organizm. Jednak druga natura używek to narastająca potrzeba, która może prowadzić do uzależnienia. Poza oczywistym wymiarem zdrowotnym, nadmierne korzystanie z używek rujnuje także nasz portfel.

Żyjemy w egocentrycznym świecie, gdzie naturalną rzeczą jest dbanie o nastrój. Do tego dochodzi wszechobecny stres. Nim się zorientujemy, dobre samopoczucie poprawiamy sobie nie jedną kostką czekolady lecz całą tabliczką, a po trudnym dniu w pracy zamiast iść na spacer, strzelimy sobie piwko czy drinka.

Goldsaver.pl

 

Na imprezie nie zapalimy jednego integracyjnego papierosa tylko całą paczkę. Nie ograniczamy się. Jednak przesadnie wesoły tryb życia wpływa na nasze konta. Papierosy, alkohol, słodycze to nie są dobra nadrzędne, bez których nie przetrwamy. Przyjrzyjmy się ile tygodniowo lub miesięcznie wydajemy na te "dobra". Może lepiej zrezygnować z kilku drinków na mieście i wrzucić kilka złotych do skarbonki. Mało kto zdecyduje się na ascetyczne życie, ale może jedną sobotę w miesiącu możemy mieć skromniejszą.

3. Rozrywka i wygoda

Kto z nas nie lubi radośnie spędzać czasu? Grupa znajomych, klub, drinki, wesoła muzyka w tle i wystrzałowe kreacje. Od razu zaczynamy przebierać nogami na myśl o „piąteczku” czy sobotnim wieczorze. Imprezy, wyjścia, spotkania czy wieczorki nakręcają nasze kalendarze. Kultura reklamy systematycznie przypomina nam o rozrywce, wiecznym uśmiechu i nonszalanckich spojrzeniach.

Świat goni za nowościami a poczucie passé jest dla wielu osób najgorszym koszmarem. Nowe kluby, bary, restauracje czy kawiarnie - wszędzie tam trzeba być. Poza tym, że ma być radośnie, liczy się też wygoda. Więc wszędzie podjeżdżamy samochodem: do pracy, do domu, na imprezę czy na siłownię mimo że jest dwa przystanki od nas. Z komunikacji miejskiej korzystać nie wypada. Mija tydzień od wypłaty i już wiemy że w tym miesiącu nie odłożymy na wymarzony weekend w Rzymie.

Kolejna część „wrogów oszczędzania” już wkrótce. Tymczasem warto przypomnieć, że największymi sojusznikami oszczędzania są zdrowy rozsądek i refleksja nad naszym stylem życia i sposobem wydawania pieniędzy.

fot. Piotr Szczepankiewicz, flickr.com, public domain

Komentarze