Coraz mniej pieniędzy na lokatach. Winne niskie oprocentowanie

Polacy mają coraz mniej pieniędzy na lokatach. Tylko w lipcu wypłacili z nich 1,6 mld złotych, a od lutego 2016 roku - łącznie 25,6 mld złotych. To efekt niskiego oprocentowania, które w dużych bankach często wynosi zaledwie 0,5 procenta.

Rosną z kolei kwoty zgromadzone na rachunkach bankowych i wartość gotówki. Tej ostatniej przybywa najszybciej - z wyliczeń Expandera wynika, że w lipcu poza kasami banków było aż 190 mld złotych. Dla porównania, suma pieniędzy zgromadzonych przez gospodarstwa domowe i firmy na kontach i lokatach wynosiła 851 mld złotych.

Udział gotówki w łącznym portfelu sięgał więc 18 procent, a jeszcze niedawno, bo w 2013 roku było to 15 procent. Eksperci prognozują, że powoli zmierzamy w kierunku 20 procent, które po raz ostatni obserwowaliśmy 9 lat temu.

Gotówka zyskuje na znaczeniu m.in ze względu na bardzo niskie oprocentowanie lokat. Expander sprawdził oferty depozytów na okres 3 miesięcy w pięciu największych bankach, które mają łącznie 25,7 mln klientów indywidualnych. Okazało się, że najczęściej oferowana jest obecnie stawka 0,5 proc. A to oznacza, że wpłacając 5 tys. zł na 3 miesiące, otrzymujemy jedynie 5 zł odsetek.

Gdzie szukać promocyjnych lokat?

Warto jednak pamiętać o tym, że trzymając pieniądze w gotówce lub na nieoprocentowanym rachunku, tak naprawdę ponosimy straty. Oszczędności w takiej sytuacji tracą na wartości ze względu na inflację, która według prognoz ma wynosić około 2 procent. Aby choćby utrzymać realną wartość oszczędności, trzeba więc znaleźć produkt z oprocentowaniem nie niższym niż 2,47 proc. (więcej niż wspomniane 2 proc. ze względu na podatek).

Goldsaver.pl

 

To nie jest jednak proste, choć zdarzają się oferty lokat, dające 3 czy nawet 4 proc. w skali roku. Zazwyczaj to jednak promocje skierowane do nowych klientów, a warunkiem koniecznym do założenia lokaty jest wymóg otwarcia konta. Dlatego - jeśli chcemy, by nasze pieniądze na lokatach nie traciły na wartości - trzeba włożyć w to sporo wysiłku, a trzymanie się jednego banku oznacza w większości przypadków bardzo niskie stawki.

fot. stevepb, pixabay.com, CC0

 

 

Komentarze

Tomasz Matejuk