Oszczędności w kuchni, czyli jak nie marnować jedzenia?

Zdarza ci się wyrzucać jedzenie do śmietnika? Resztki z obiadu, czerstwy chleb czy przejrzałe owoce lądują u ciebie regularnie w koszu? Marnowanie jedzenia to nie tylko problem natury finansowej, ale również moralnej. Dlatego aby pozostać w zgodzie ze swoim sumieniem oraz portfelem, sprawdź jak możesz ograniczyć marnotrawstwo żywności.

Nikt nie lubi marnować jedzenia, to pewne. Niestety wyniki badań pokazują co innego - aż 1/3 wyprodukowanych produktów spożywczych z naszych stołów trafia do kosza. W obliczu tego, że na świecie z powodu niedożywienia cierpi aż 795 milionów ludzi, sytuacja jest tym bardziej przerażająca. Jak wskazuje Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa, znaczna część z wyrzucanej żywności wciąż nadaje się do spożycia.

Dlaczego zatem wyrzucamy jedzenie? Ponieważ kupujemy go zdecydowanie za dużo.

Planuj zakupy

Pierwszym krokiem do ograniczenia marnotrawstwa żywności jest umiejętne planowanie zakupów. Na liście należy zapisywać wszystkie składniki, jakie wchodzą w skład potraw, które ugotujesz. Jednak jest tu pewna pułapka – kupowanie na zapas nie jest najlepszym pomysłem. Zamiast jeździć na zakupy raz w tygodniu, warto rozbić to na przynajmniej dwa wyjazdy do marketu. Dzięki temu łatwiej unikniesz ryzyka przekroczenia terminu przydatności do spożycia. Termin ten należy też sprawdzać w przypadku każdego produktu, jaki wkładasz do swojego zakupowego koszyka.

W tygodniowym planie posiłków należy uwzględnić też jedzenie, które spożywasz w trakcie pracy. Jeśli wiesz, że w kolejnym tygodniu będziesz musiał zostawiać po godzinach w biurze, gotuj z wyprzedzeniem tak, abyś mógł zabrać posiłek ze sobą. Działa to też w druga stronę – jeśli jesz w biurowej stołówce, nie potrzebujesz pełnej lodówki w domu.

Hierarchia w lodówce

Kolejnym sposobem na to, aby w twoim koszu lądowało mniej jedzenia, jest umiejętne przechowywanie żywności w lodówce. Ma to bardzo duży wpływ na jej trwałość. Przykładowo, półki w drzwiach lodówki to miejsca, gdzie temperatura jest najwyższa, dlatego możesz tam przechowywać produkty, które nie wymagają niskich temperatur np. napoje, różnego rodzaju sosy czy sery. Z kolei miejscem, gdzie powinny wylądować warzywa i owoce są dolne szuflady lodówki – w panującej tam temperaturze około 3 stopni, twoje pomidory, sałaty czy brokuły dłużej będą świeże. Niższa temperatura panuje na półkach środkowych i to właśnie tam należy układać wędliny czy nabiał. Natomiast najzimniej jest na najniższej półce, na której powinno się przechowywać surowe mięso oraz ryby.

Goldsaver.pl

 

Kto zjada ostatki…

Tak naprawdę nie sposób wykorzystać w pełni wszystkich produktów spożywczych, które kupiliśmy. Zawsze zostaną jakieś resztki – kilka kromek czerstwego chleba, przejrzałe owoce czy ugotowane ziemniaki z obiadu. Wszystkie te produkty możesz jednak wykorzystać przy następnym posiłku – z czerstwego chleba zrób tosty lub zapiekanki, owoce zblenduj na zdrowy koktajl, a z ziemniaków przygotuj moskole, czyli placki ziemniaczane.

Mniejsze porcje

Twoje dziecko zostawia na talerzu połowę potrawy, która następnie trafia do kosza? Łatwym sposobem na uniknięcie wyrzucania resztek z obiadu do śmietnika jest nakładanie mniejszych porcji. Weź mniejsze talerze i umieść na nim odpowiednią porcję – w razie potrzeby zawsze możesz wziąć dokładkę, a mniejsze porcje mogą być też dobrym przyczynkiem również do odchudzania. Ponadto sprawdzonym sposobem jest odmierzanie produktów spożywczych przed ich przygotowaniem. O co w tym chodzi? Nasyp nieugotowany makaron na talerz, a dopiero potem do garnka z wrzątkiem – w ten sposób ugotujesz dokładnie taką ilość, jaką chcesz zjeść. Podobnie możesz zrobić z kaszami oraz ryżem, należy jednak pamiętać, że zwiększają one swoją objętość w czasie gotowania.

Podobnie, gdy odwiedzają Cię goście na uroczystej kolacji – nie nakładaj każdemu z nich porcji– niech każdy wedle swojego uznania zapełni swój talerz. Po zakończonym spotkaniu na pewno znacznie mniej jedzenia trafi do kosza.

Jak widzisz umiejętne gospodarowanie zapasami w twoim domu to prosta droga do ograniczenia marnotrawstwa. Stosując te wskazówki, szybko przekonasz się, że oszczędności na talerzu, szybko przełożą się również na te w portfelu.

fot. PL_MAPHO, pixabay.com, CC0

Komentarze

Ala Wilk