Wyjeżdżasz za granicę i chcesz płacić kartą? Uważaj na przewalutowanie!

Płacenie kartą podczas zagranicznych wojaży na pewno jest wygodniejsze od noszenia portfela wypchanego obcą walutą. Ale trzeba uważać, by prowizja za przewalutowanie albo inne opłaty nie kosztowały nas krocie. 

Coraz więcej osób, wyjeżdżających na wakacje za granicę, rezygnuje z - jeszcze do niedawna tradycyjnej - wizyty w kantorze tuż przed wyjazdem i wymiany polskich złotych na walutę kraju, do którego się wybiera. Na popularności zyskują bowiem płatności bezgotówkowe, a banki chętnie, zwłaszcza przed sezonem urlopowym, oferują karty połączone z kontem walutowym, umożliwiające płacenie w obcym kraju "plastikiem", bez kosztownej prowizji.

Jednak, jak informują przedstawiciele biura Rzecznika Finansowego, trafiają do nich sygnały od klientów, niemile zaskoczonych kosztami płatnością kartą czy wyciągnięcia pieniędzy z bankomatu za granicą. Konsumenci skarżą się, że zapłacili 5, a nawet 10 proc. więcej niż gdyby zabrali ze sobą gotówkę.

- W tego typu transakcje zaangażowane są banki, operatorzy bankomatów lub właściciele terminali płatniczych czy agenci rozliczeniowi. Klienci ponoszą nie tylko koszty przewalutowania, ale mogą też te związane z dodatkowymi prowizjami czy opłatami. W niektórych przypadkach, nawet z założenia przyjazna usługa dynamicznego przeliczenia waluty (z ang. DCC, Dynamic Currency Conversion), może generować dodatkowe koszty - tłumaczy Agnieszka Wachnicka, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w biurze Rzecznika Finansowego.

Jak działa Dynamic Currency Conversion?

Biuro Rzecznika Finansowego wyjaśnia, że usługa DCC może być korzystna w sytuacji, w której mamy kartę podpiętą do konta złotówkowego i chcemy jej użyć za granicą. Wówczas dostajemy informację o możliwości wyboru waluty, w której ma zostać dokonana transakcja.

W praktyce wygląda to tak, że mając rachunek i kartę w polskich złotych, a chcąc nią zapłacić np. w Hiszpanii, terminal płatniczy zaoferuje dwie opcje: rozliczenie transakcji w walucie lokalnej (czyli w euro) albo w walucie naszego rachunku i karty. Wówczas na terminalu wyświetli się kwota w złotówkach, którą będziemy musieli zapłacić. I właśnie tą kwotą obciążony zostanie nasz rachunek.

Goldsaver.pl

 

- Jeśli będziemy chcieli użyć takiej karty np. w Chorwacji, to system zapyta nas, czy chcemy rozliczyć transakcję w Kunach, czy w walucie rachunku, czyli złotych. Dzieje się tak dlatego, że przewalutowania dokonuje bezpośrednio operator terminala lub bankomatu, a nie nasz bank, jak to ma miejsce w przypadku wybrania wykonania transakcji w sposób tradycyjny – bez usługi DCC. DCC pozwala zatem na zapoznanie się z ostateczną kwotą transakcji, którą zostanie obciążony nasz rachunek – zaznacza Bartosz Wyżykowski, radca prawny w Biurze Rzecznika Finansowego.

Kiedy nie korzystać z DCC?

Gdy zagranicą wpiszemy kwotę w walucie lokalnej w bankomacie albo terminalu płatniczym, pojawi się komunikat o możliwości skorzystania z usługi DCC.

- Treść jest zachęcająca: "czy chcesz zapewnić sobie najlepszy kurs wymiany?". Jeśli wybierzemy opcję "nie", system dopytuje, czy jesteśmy pewni tej decyzji. Nic więc dziwnego, że wiele osób korzysta z tej usługi - podkreślają przedstawiciele Rzecznika Finansowego.

Jednak, jeśli posługujemy się kartą wydaną przez polski bank, dla której prowadzony jest rachunek w walucie obcej, może pojawić się problem.

- Wówczas często zdarza się, że zagraniczny system identyfikuje kartę do rachunku prowadzonego w walucie, ale wydaną przez polski bank, jako kartę polską i oferuje usługę DCC. Skorzystanie z niej może oznaczać, iż - nawet jeżeli np. posiadamy kartę powiązaną z rachunkiem w EUR i dokonujemy transakcji w EUR - następuje przewalutowanie z EUR na PLN, a następnie z PLN na EUR. Dlatego, jeśli już mamy taką kartę, nie dajmy się namówić na płatność z użyciem usługi DCC. Wtedy po prostu zrealizujemy płatność w euro z użyciem środków, które wpłaciliśmy na konto i bez żadnych przeliczeń – mówi Bartosz Wyżykowski.

Karty walutowej w euro na pewne nie warto używać w kraju, w którym euro nie obowiązuje. Wtedy możemy się bowiem narazić nawet na kilkukrotne przewalutowanie - dodatkowo (oprócz przeliczenia na złotówki) mamy przeliczenie z lokalnej waluty na euro lub dolary (czyli tzw. walutę rozliczeniową).

- Dlatego lepiej w takiej sytuacji nie korzystać z usługi DCC, bo przeliczenia będą dokonywane tylko w odniesieniu do waluty lokalnej i euro. Idealnym – choć nie zawsze możliwym - rozwiązaniem jest powiązanie karty z lokalną walutą kraju, do którego jedziemy – radzi Agnieszka Wachnicka.

Karty wielowalutowe coraz popularniejsze

Przed tegorocznymi wakacjami kilka polskich banków wprowadziło do oferty karty wielowalutowe. Tak zrobił m.in. ING Bank Śląski, który zaproponował swoim klientom kartę pozwalającą na płacenie w złotych, euro, funtach i dolarach.

- Chcemy dostarczać klientom rozwiązania i produkty odpowiadające ich aktualnym potrzebom - wygoda i szybkość działania to jedne z najważniejszych aspektów naszego dzisiejszego trybu życia. Wielowalutowa karta jest takim produktem – w połączeniu z aplikacją Moje ING daje swobodę zarządzania pieniędzmi w sposób elastyczny, z każdego miejsca na świecie, również dzięki urządzeniom mobilnym - tłumaczyła Barbara Borgieł-Cury, dyrektor odpowiedzialna za Bankowość Codzienną w ING Banku Śląskim.

Przedstawiciele banku wyjaśniali, że pieniądze zostają automatycznie pobrane w odpowiedniej walucie, w której przeprowadzana jest transakcja, a takie rozwiązanie pozwala uniknąć opłaty za przewalutowanie płatności kartą za granicą.

- Aby skorzystać z nowego rozwiązania nie trzeba zamawiać nowej karty. Funkcja „wielowalutowości” jest dodawana do podstawowej karty płatniczej w ING – wystarczy podłączyć, w systemie bankowości internetowej Moje ING, konto w EUR, USD lub GBP do karty. Klient może je podpiąć lub odłączyć w każdej chwili, nawet za granicą - zapewniał bank.

Nową kartę wielowalutową do kont, w ramach oferty bankowości osobistej, wprowadził też PKO Bank Polski. Mogą ją bezpłatnie otrzymać posiadacze kont Aurum i Platinium II. Tu również karta może być podpięta do czterech kont - w polskich złotych, euro, dolarach amerykańskich i funtach brytyjskich.

- Dzięki karcie wielowalutowej, transakcje w EUR, USD oraz GBP rozliczane są bezpośrednio z kont walutowych w odpowiedniej walucie, więc klient nie ponosi kosztów przewalutowania - wyjaśnia Grzegorz Culepa, ekspert w PKO Banku Polskim.

Przedstawiciele PKP BP tłumaczą, że korzystając z karty wielowalutowej, jej posiadacze nie tylko unikają opłat za przewalutowanie transakcji, również nie płacą prowizji za wypłaty gotówki w bankomatach, nie tylko w kraju, ale i zagranicą.

fot. Photo-Mix, pixabay.com, CC0

Komentarze

Tomasz Matejuk