Wydarzenia tygodnia: PKB i inflacja w cieniu rozentuzjazmowanej giełdy

Bieżący tydzień obfitować będzie w wiele bardzo istotnych wydarzeń, które skupią uwagę analityków, inwestorów i polityków. Ale przyznać trzeba, że spośród nich coraz większą, o ile nie największą uwagę zaczyna przykuwać… polska giełda. Niebywałe, co się ostatnio na niej dzieje.

“Cuda Panie, cuda!” - chciałoby się powiedzieć. WIG szybuje na nie widziane od lat (dokładnie dziewięciu) poziomy, pozostałe indeksy radzą sobie niewiele gorzej. Spółki Skarbu Państwa dają zarobić krocie, zyskują nawet akcje chylącej się ku upadkowi Almy. Coraz mniej w tym zdrowego rozsądku, coraz więcej emocji. I tylko gdzieś z tyłu głowy rodzi się pytanie, kiedy się to wszystko zawali.

GPW+, czyli Skarb Państwa w głównej roli

Oczywiście sytuacja na GPW to tylko w niewielkiej części efekt tego, co dzieje się w kraju. Aczkolwiek należy podkreślić, że efekt małego deszczu z dużej chmury, w odniesieniu do politycznych zapowiedzi (podatki, frankowicze), daje się we znaki. W pozytywnym tego określenia znaczeniu rzecz jasna.

Ale zieleń na WIG-ach to także, a może przede wszystkim konsekwencja tego, co dzieje się na świecie. I znów - niewiele w tym racjonalnych argumentów i zdrowego rozsądku, a więcej balansowania na skrajnie różnych emocjach. Raz polityczne otoczenie rysuje na ścianie diabła (Brexit, wygrana Trumpa), po czym jednak okazuje się, że dramatu (na rynkach) wcale nie ma, co tylko podbija irracjonalną euforię. Nie miejmy jednak złudzeń, tak wiecznie nie będzie. Bo problemy z jakimi zmaga się przede wszystkim Europa, ale i Stany Zjednoczone (zmieniający się układ sił na świecie) zeszły na razie z pierwszego planu, ale nie straciły na aktualności.

Co z tym wzrostem?

Pomijając sytuację na naszej giełdzie, która niebawem zyska zapewne przydomek "narodowa", najistotniejsze będą dla nas informacje dotyczące polskiego PKB, które do publicznej wiadomości podane zostaną we wtorek.

Prognozowana wartość gospodarczego wzrostu to 2,5 proc. i każdy wynik poniżej tego poziomu byłby bardzo niemiłą niespodzianką. Sprawa jest szczególnie istotna w kontekście prognoz gospodarczych Komisji Europejskiej, która obniżyła ostatnio prognozę wzrostu gospodarczego dla Polski w 2017 roku z 3,4 do 3,2 proc.

Przypomnijmy także, że już w poniedziałek podane zostały dane dotyczące inflacji, która rośnie w Polsce najszybciej od czterech lat. Wzrost o 1,8 proc. to wyżej od prognoz, co jest w sumie dość sporym zaskoczeniem. Tym bardziej, że poziom ten oznacza, że inflacja CPI znalazła się w granicy celu Narodowego Banku Polskiego. Co oczywiście nie musi od razu oznaczać podniesienia stóp procentowych przy najbliższej okazji, ale da z pewnością do myślenia członkom Rady Polityki Pieniężnej w kontekście podjęcia takiej decyzji szybciej niż się do tej pory spodziewano.

Goldsaver.pl

 

Europa pod lupą

W ciągu całego tygodnia na rynki trafi także wiele ważnych danych i wskaźników z kluczowych gospodarek europejskich - Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii. Wszystkie one są i jeszcze długo będą poddawane większej niż zwykle presji w kontekście coraz bardziej napiętej sytuacji w Europie. I nie chodzi już tylko o Brexit, od którego nie ma ucieczki, ale także o możliwe konsekwencje zmian, jakie mogą w Europie nastąpić po tegorocznych wyborach najpierw we Francji, a potem w Niemczech.

Ich wynik nie pozostanie bez wpływu na losy przede wszystkim europejskiej waluty, ale może też zdecydować o kształcie Unii Europejskiej na najbliższe lata, a także o tym, jaka będzie w nowej wspólnocie rola Polski. Coraz częściej pojawiają się głosy o możliwości zrodzenia się Europy dwóch prędkości. A to dla Polski byłaby bardzo zła wiadomość, ponieważ szanse na załapanie się do pierwszej ligi mamy jako kraj bardzo niewielkie.

Kto wygra we Francji?

Los Unii zależy przede wszystkim od tego, kto wygra wybory we Francji. A tam rozstrzygnięcia już niebawem (w kwietniu). Zwycięstwo Marie Le Pan to zwrot już nie o dziewięćdziesiąt a o sto osiemdziesiąt stopni - zapowiedź wyjścia Francji ze Strefy Euro pogrąży całą Unię i spowoduje, że jej obecny kształt przejdzie do historii.

Dlatego w tym kontekście pojawiające się w ciągu tygodnia dane dotyczące czy to gospodarczego wzrostu zarówno Unii jak i poszczególnych krajów czy danych odnośnie do poziomów inflacji z każdym miesiącem zyskują na znaczeniu.

Nie wolno nam także zapominać o Stanach Zjednoczonych, gdzie w ciągu najbliższych dni na rynki trafi wiele ważnych informacji dotyczących inflacji, sprzedaży detalicznej czy sytuacji na amerykańskim rynku pracy.

Ważne wydarzenia gospodarcze tygodnia:

poniedziałek, 13 lutego: inflacja i saldo rachunku bieżącego (Polska), PKB (Japonia)
wtorek, 14 lutego: PKB, podaż pieniądza (Polska), inflacja, PKB (Niemcy), inflacja (Wielka Brytania), inflacja PPI (Stany Zjednoczone), PKB Strefy Euro,

środa, 15 lutego: bezrobocie (Wielka Brytania), inflacja CPI, sprzedaż detaliczna (Stany Zjednoczone),

czwartek, 16 lutego: przeciętne wynagrodzenie oraz zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w Polsce, pozwolenia na budowę domów oraz wnioski o zasiłek dla bezrobotnych (Stany Zjednoczone)

piątek, 17 lutego: produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna oraz wskaźnik dobrobytu wg. BIEC (Polska), Indeks wskaźników wyprzedzających to publikowany przez Conference Board (Stany Zjednoczone)

fot. Pexels, pixabay.com, CC0

Komentarze

Szymon Matuszyński