Jak zainwestować 100 złotych?

To nie dla mnie, nie mam pieniędzy. Inwestowanie to zajęcie dla bogaczy. Nie jeżdżę Mercedesem, więc mnie to nie dotyczy. Co więcej – kiedy zadamy pytanie „Jak zainwestować 100 złotych” na jakimś forum, raczej na pewno spotkamy się ostracyzmem. Ale czy rzeczywiście się nie da?

Zgodnie z definicją, inwestowanie to proces polegający na angażowaniu środków w celu późniejszego uzyskania korzyści. Inwestycją zatem nie można nazwać wrzucenie pieniędzy do skarbonki, ponieważ nie wiąże się to z żadną korzyścią, poza tą, którą jest samo posiadanie zebranej gotówki. Negatywną oraz nieodłączną cechą inwestycji jest mniejsze lub większe ryzyko.

Srebrna moneta

Srebro lokacyjne stanowi tańszą alternatywę dla złota. Srebrne monety o wadze jednej uncji (31,1 g) możemy kupić już w granicach 80-90 złotych (stan na dzień 14.10.2016). Najpopularniejsze z nich to: Wiedeńscy Filharmonicy, Amerykański Orzeł oraz Kanadysjki Liść Klonowy. Jest to inwestycja, która nie wymaga od nas wiedzy specjalistycznej, i z której bardzo łatwo wyjść. Monety można z łatwością odsprzedać, chociażby w miejscu, w którym się je zakupiło. Srebro inwestycyjne jest zwolnione z podatku Belki, o ile sprzedamy je po upływie 6 miesięcy, od momentu zakupu. Z reguły jednak stanowi inwestycję długoterminową, a dzięki swojej relatywnie niskiej cenie, idealnie nadaje się właśnie dla osób chcących odkładać 100 złotych miesięcznie.

Sztuka komiksu

Pisaliśmy o niej we wrześniowym numerze kwartalnika drukowanego (tutaj dostępny jest fragment). Choć trudno w to uwierzyć, za 100 złotych można kupić oryginalne plansze komiksowe, zazwyczaj młodych, początkujących twórców. To także jest inwestycja długoterminowa, ale wymagająca już nieco większego rozeznania w temacie. Do niewątpliwych plusów należy fakt, że po uzbieraniu większej kolekcji z jakiejś kategorii, możemy próbować sprzedać całość po wyższej cenie. Komiksy oprawione w ramkę to także świetny element wystroju wnętrz, co pozwoli nam czerpać dodatkową przyjemność z ich posiadania.

Skarbonka

Tak, napisałem, że skarbonka nie jest inwestycją. Chyba, że chcemy odkładać co miesiąc 100 złotych, by uzbierać np. 1000 i zainwestować większą kwotę. To także jedna z możliwości. Jej minusem jest to, że jeśli odkładamy 100 złotych miesięcznie, potrzebujemy aż dziesięciu miesięcy, by w ogóle rozpocząć inwestycję. Paradoksalnie, przy takiej kwocie, jedną z ciekawszych propozycji mogłaby być inwestycja w siebie, czyli jakieś ciekawe szkolenie czy uprawnienie, które podniosłoby nasze kwalifikacje lub pozwoliło na czerpanie dodatkowych zysków. Ale równie dobrze można zainwestować 1000 złotych w każdą inną opcję, przedstawioną w tym artykule.

Złoto

W teorii za 100 złotych nie da się kupić złota. W praktyce można to jednak zrobić za pośrednictwem Goldsaver.pl, w którym nabywamy sztabkę jednouncjową w sposób, przypominający trochę raty. Wpłaty przeksięgowane są na złoto według kursu z danego dnia. Po uzbieraniu 31,1 gramów, możemy odebrać fizyczną sztabkę (na dzień 14.10.2016 ok 5140 zł). Złoto inwestycyjne ma te same zalety, co srebro, ale dodatkowo jest zwolnione z podatku VAT.

Monety NBP

Za około 100 złotych można kupić także srebrne monety okolicznościowe, emitowane przez Narodowy Bank Polski. Zawierają one mniejszą ilość srebra, niż typowe monety lokacyjne, ale posiadają inne zalety, choćby takie jak ograniczony nakład. Monety cieszące się szczególnie dużym zainteresowaniem, mają szansę osiągnąć w przyszłości ceny wyższe, niż emisyjne, szczególnie gdy zabraknie ich na rynku pierwotnym. Monety takie emitowane są również w seriach np. Polscy malarze czy Historia monety polskiej. Im więcej eksponatów z danej serii uzbieramy, tym cała kolekcja będzie cenniejsza.

Goldsaver.pl

 

Inwestycja w oszczędzanie

Jednym z typowych przykładów inwestycji w oszczędzanie (choć może mało spektakularnym) są dzbanki filtrujące. Jeżeli wydajemy dużo pieniędzy na wodę w plastikowych butelkach (szczególnie, jeśli jest to woda źródlana), rozwiązaniem, które może wesprzeć nasze oszczędzanie, może okazać się zakup dzbanka filtracyjnego. Sam dzbanek to koszt zaczynający się już od 16 złotych. Do tego należy doliczyć filtry, które wymieniamy raz w miesiącu (ok. 12 złotych). Jeśli pijemy zgrzewkę wody tygodniowo, to przy najtańszej wodzie, wydajemy ok. 20-24 złotych miesięcznie.

Dzbanek filtrujący to tylko przykład. Jeżeli macie jakieś swoje sposoby na inwestowanie w oszczędzanie, zostawiajcie je w komentarzach. Najciekawsze propozycje przetestujemy sami i opiszemy szerzej.

fot. 2041487, pixabay.com, CC0

Komentarze

Lord Skąpiec