Polecieć na wakacje i zaoszczędzić pieniądze. Jak szukać tanich lotów?

Zamiast wczasów z biurem podróży, podróż na własną rękę – coraz więcej Polaków, zwłaszcza młodszego pokolenia, organizuje sobie wakacje samemu, szukając tanich lotów w atrakcyjne miejsca. Daje im to większą niezależność, a przy okazji pozwala zaoszczędzić sporo pieniędzy.

Polacy latają coraz chętniej – świadczy o tym fakt, że 2016 roku ruch na wielu dużych lotniskach w naszym kraju był rekordowy. Lotnisko Chopina w Warszawie obsłużyło ponad 12,8 mln pasażerów (wzrost o 14% w porównaniu z 2015 rokiem), port lotniczy w Balicach pod Krakowem – 4,98 mln pasażerów (wzrost o 18% liczby podróżnych), w Katowicach-Pyrzowicach liczba pasażerów wyniosła 3,22 mln osób (o 7% więcej, niż w 2015 roku), a z usług wrocławskiego portu lotniczego skorzystało łącznie ponad 2,4 mln pasażerów (o 4,3% więcej, niż w 2015 roku). Z kolei lotnisko w Modlinie, z którego korzystają tylko irlandzkie linie Ryanair, zakończyło rok z wynikiem 2,86 mln pasażerów, czyli o 10 procent więcej, niż w 2015 roku.

Jeszcze dekadę temu tylko nieliczni mogli pozwolić sobie, by na wakacje polecieć samolotem. Ostatnie kilka lat przyniosło jednak w naszym kraju prawdziwą rewolucję – a to głównie za sprawą tanich linii lotniczych, oferujących bilety w przystępnych cenach. Niskokosztowi przewoźnicy rozwijają się u nas prężnie, każdego roku rozwijając siatkę połączeń i kusząc klientów atrakcyjnymi promocjami.

Tanie linie rosną w siłę

Coraz mocniejsza pozycja tanich linii lotniczych, nie uszła uwadze przedstawicieli portów lotniczych.

– W rozkładzie na obecny sezon letni, podróżni wrocławskiego lotniska mają do wyboru blisko 40 kierunków niskokosztowych. Tanie podróżowanie z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością, dlatego przewoźnicy systematycznie rozbudowują swoją siatkę połączeń ze stolicy Dolnego Śląska – komentuje Jarosław Sztucki, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Portu Lotniczego Wrocław.

Podróżni najchętniej wybierają kierunki południowe, co najlepiej pokazuje wypełnienie samolotów.

Oglądaj na Mysaver TV

– W 2016 roku w pierwszej trójce pod tym względem, wśród wszystkich połączeń niskokosztowych, były u nas trzy kierunki hiszpańskieMalaga, z wypełnieniem sięgającym 95%, Alicante – 94,3% oraz Teneryfa – 94,2%. Na innych trasach, m.in. do Włoch czy na wyspy śródziemnomorskie, przewoźnicy odnotowywali wypełnienia na niewiele niższym poziomie – wylicza Sztucki.

Rosnąca popularność tanich linii lotniczych wynika głównie z tego, że coraz więcej osób wybiera wakacyjną wyprawę na własną rękę. To nie tylko większa przygoda, niż zaplanowany od A do Z wyjazd z biurem podróży, ale też mniejszy uszczerbek dla portfela. Umiejętne wyszukiwanie połączeń lotniczych pozwala bowiem na przelot za naprawdę niewielkie pieniądze, często w bardzo egzotyczne miejsca.

– Z tym trendem bezpośrednio związany jest fakt, że podróżni coraz częściej decydują się na kilka krótszych, często też ekonomicznych, wyjazdów w ciągu roku, a dłuższy urlop już niekoniecznie planują w szczycie sezonu wakacyjnego. Dlatego przewoźnicy zaczęli traktować kierunki południowe jako całoroczne – dodaje Jarosław Sztucki.

Jak i gdzie upolować niedrogi bilet?

Beata Ratuszniak to miłośniczka podróży za niewielkie pieniądze, a dzięki tanim lotom zwiedziła już pół Europy. Jaki jest jej sekret na wyszukiwanie najlepszych okazji?

– Warto przede wszystkim śledzić serwisy internetowe informujące o promocjach, takie jak Fly4Free czy Tanie-Loty. Istnieją też lokalne strony czy profile na Facebooku, skupiające się na lotach z danego miasta, np. Latamy z Gdańska czy Latamy z Wrocławia – mówi.

Ratuszniak podkreśla, że najlepiej jednak szukać biletów bezpośrednio na stronach przewoźników, choć przyznaje, że jest to czasochłonne.

– Trzeba działać błyskawicznie i szybko decydować się na kupno biletów, bo przy promocjach na niektóre trasy, rozchodzą się jak świeże bułeczki – tłumaczy podróżniczka.

Jak podkreśla Anna Pustizzi, redaktor prowadząca serwisu Tanie-Loty.pl, bardzo dobrym rozwiązaniem dla oszczędnego podróżnika, szukającego atrakcyjnych ofert, są serwisy specjalizujące się w rezerwacji biletów lotniczych i porównywarki.

– Nie dość, że prezentują one najlepsze dostępne oferty, to jeszcze automatycznie je zestawiają, proponując najtańszy możliwy przelot. Nie trzeba tracić czasu na porównywanie setek połączeń na kilku stronach – wyjaśnia Anna Pustizzi.

Pustizzi zwraca też uwagę, że w przeciwieństwie do większości stron linii lotniczych, serwisy rezerwacyjne oferują obsługę w języku polskim, co jest szczególnie ważne w przypadku jakichkolwiek problemów z rezerwacją.

– Bez problemu można tam również otrzymać fakturę VAT za przelot, a dodatkowo na specjalne traktowanie w serwisach rezerwacyjnych mogą liczyć grupy zorganizowane. Lecąc w większym gronie, warto wziąć to pod uwagę – dodaje Anna Pustizzi.

Beata Ratuszniak zauważa jednak, że takie serwisy najczęściej przy dokonywaniu rezerwacji pobierają dodatkową prowizję, więc wychodzi drożej.

– Ale jeśli komuś nie chce się samemu śledzić stron przewoźników, to wyszukiwarki są dobrą i szybką opcją – podkreśla Ratuszniak.

Szukanie promocji to żmudna praca

Rafał Waśko, redaktor serwisu Fly4free.pl, tłumaczy z kolei, że wyszukiwanie tanich połączeń lotniczych to przede wszystkim systematyczna, powtarzalna praca.

– Promocje lotnicze mają to do siebie, że najczęściej ich ogłoszenie następuje w momencie udostępnienia tanich biletów w kanałach sprzedaży. Dlatego polując na swój okazyjny bilet, warto wiedzieć, dokąd chcielibyśmy polecieć, a następnie obserwować zarówno strony internetowe przewoźników, jak i strony o tanim lataniu – radzi Waśko.

Jego zdaniem, przy wyszukiwaniu biletów, warto korzystać z każdej dostępnej opcji – w ten sposób maksymalizujemy swoje szanse na znalezienie najlepszej oferty.

– Szukanie biletów powinniśmy rozpocząć od stron przewoźników, gdyż tam najwcześniej pojawiają się promocje. Warto również zaprzyjaźnić się z wyszukiwarkami, takimi jak Kayak czy Skyscanner. Niejednokrotnie zdarza się, że ceny proponowane tam mogą być niższe, niż ceny na stronach przewoźników – zwłaszcza, jeśli chodzi o loty poza Europę – tłumaczy Rafał Waśko.

Ma to jednak zastosowanie wtedy, gdy wiemy dokąd chcemy lecieć i znamy mniej więcej termin naszego urlopu. Inaczej jest, jeśli polujemy na wyjątkowo atrakcyjną ofertę, a data i kierunek ma drugorzędne znaczenie.

– Szukanie najlepszych ofert, jak już wcześniej wspomniałem, jest czasochłonnym zajęciem. Warto zatem subskrybować strony zajmujące się wyszukiwaniem promocji lotniczych – takie jak Fly4free.pl. Wtedy będziemy na bieżąco ze wszystkim aktualnymi promocyjnymi ofertami, niejednokrotnie któraś z nich może nas zainspirować i skłonić do zakupu biletu na konkretniej trasie – podkreśla Waśko.

Przychodzące podróżnikom w sukurs serwisy i blogi, wyspecjalizowane w wyszukiwaniu promocji biletów lotniczych, są dostępne zarówno w Polsce, jak i za granicą.

– Na polskim podwórku warto przyjrzeć się stronie Samolotemtaniej.pl czy naszemu serwisowi Tanie-Loty.pl, gdzie codziennie publikowane są najlepsze oferty wybrane przez redaktorów – specjalistów od wyszukiwania najtańszych połączeń lotniczych i pasjonatów taniego latania. Ostatnio można było polecieć na Zanzibar za niewiele ponad 700 złotych czy do San Francisco za mniej niż 900 złotych w dwie strony – podkreśla Anna Pustizzi.

Kiedy rezerwować bilety?

Zdaniem Beaty Ratuszniak, nie ma jednej, dobrej odpowiedzi na to pytanie.

– Zdarza się, że przewoźnik wprowadza nową trasę do siatki połączeń i „na dzień dobry” bilety są w atrakcyjnych cenach, a później drożeją. Tak było w przypadku trasy z Wrocławia do Lizbony, ogłoszonej w połowie 2016 roku. Udało mi się szybko zabukować bilety i za naprawdę nieduże pieniądze lecę tam w czerwcu. Ale jest też mnóstwo promocji organizowanych przez tanie linie, choćby 20% zniżki dla wszystkich, czy tysiąc biletów za kilka lub kilkanaście złotych. I wtedy zazwyczaj są to bilety do wykorzystania w ciągu miesiąca. Dla przykładu – w lutym Ryanair wprowadził promocję na marcowe loty. I dzięki temu niedawno wróciłam z Aten – opowiada Beata Ratuszniak.

Anna Pustizzi twierdzi z kolei, że loty najlepiej kupować około 6–8 tygodni przed wylotem, ale na cenę biletów wpływa też zainteresowanie danym kierunkiem.

– Dlatego czasami pojawiają się ciekawe cenowo oferty nawet na kilkanaście dni przed wylotem. Niestety, rzadko są to loty w obleganych zwyczajowo terminach, jak wakacje czy majówka – podkreśla Pustizzi.

Rafał Waśko mówi wprost: bilety warto kupować wtedy, kiedy są tanie.

– Będąc elastycznym co do dat naszego urlopu, mamy dużo większą szansę na upolowanie niedrogich biletów. Jednym słowem – rezerwujemy wtedy, gdy pojawia się promocja. Może być to ze sporym wyprzedzeniem – na przykład w związku z ogłoszeniem nowego rozkładu lotów lub kilka tygodni przed planowaną datą odlotu. Nie należy też za długo zastanawiać się nad zakupem – pula miejsc w promocyjnych cenach jest ograniczona i dostępna do chwili, gdy ktoś inny nie kupi biletów lub nie zakończy się promocja – podkreśla Waśko.

W wakacje zawsze będzie drożej

Intensywny rozwój linii lotniczych, które z roku na rok zwiększają swoją obecność na polskim niebie i uruchamiają kolejne nowe trasy, sprawia, że dla łowców okazji pojawia się coraz więcej możliwości.

– Wszystko zależy od tego, czego oczekujemy od naszego wakacyjnego urlopu. Wśród niskich cen przelotów niezmiennie króluje Skandynawia, gdzie nawet wakacyjne loty mogą kosztować mniej niż, 100 złotych. Warto jednak zdawać sobie sprawę z kosztów, które czekają na miejscu – tłumaczy Rafał Waśko.

Jeśli chodzi o południowe kierunki, aktualnie najlepiej cenowo prezentują się Włochy.

– Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że mamy w Polsce połączenia z wieloma lotniskami w tym kraju – można przebierać w portach lotniczych od Sycylii aż do Lombardii – dodaje Waśko.

Wakacje to jeden z najgorętszych okresów na rynku lotniczym, a linie lotnicze doskonale zdają sobie sprawę, że większość ludzi właśnie wtedy będzie chciała wykorzystać swój urlop.

– Z pewnością nie ma co wtedy liczyć na wyprzedaże przelotów czarterowych i pakietów last minute, jak ma to miejsce w sezonie zimowym – zwyczajnie jest na nie zbyt duży popyt. Chcąc kupić tani bilet, zdecydowanie nie należy odkładać tego na ostatnią chwilę – radzi Waśko.

Anna Pustizzi dodaje, że jeśli szukamy lotów na letni urlop, musimy wziąć pod uwagę, że w lipcu i sierpniu bilety są droższe od średniej o około 15–20 procent.

Rozsądnym terminem obserwowania cen, jak radzą eksperci, będą około 2–3 miesiące przed planowaną datą wylotu. Innymi słowy, już teraz warto zacząć rozglądać się za wakacyjnymi biletami, jeśli chcemy za niewielkie pieniądze polecieć w atrakcyjne miejsce. Do dzieła!

fot. bulletrain743, pixabay.com, CC0

Komentarze

Tomasz Matejuk